<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0">
   <channel>
      <title>W świecie bohaterów baśni by Wioleta Rafałowicz</title>
      <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr</link>
      <description>Lektury szkolne na poważnie i z przymrużeniem oka</description>
      <language>en-us</language>
      <pubDate>2020-12-20 16:33:19 UTC</pubDate>
      <lastBuildDate>2023-01-24 06:44:34 UTC</lastBuildDate>
      <webMaster>hello@padlet.com</webMaster>
      <image>
         <url>https://padlet.net/icons/png/23f3.png</url>
      </image>
      <item>
         <title>Śpiąca królewna                                                                                                                                              </title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1337128690</link>
         <description><![CDATA[<div><strong><em>Nazywam się Aurora. Mam 16 lat. Niektórzy nazywają mnie Różyczką lub śpiącą królewną.&nbsp; Lubię chodzić w&nbsp; różowej sukni. Kiedyś czarownica rzuciła na mnie zły urok. Klątwa polegała na tym, że w dniu moich 16 urodzin ukłuję się w palec wrzecionem i umrę. Jedna z trzech dobrych wróżek złagodziła ten czar, powodując, że ja po ukłuciu jedynie zapadnę w głęboki sen. Jednak obudzić mógł mnie tylko pocałunek przystojnego księcia. Lubię obcować z naturą. Kocham zwierzęta, które są moimi jedynymi przyjaciółmi. Bardzo lubię kwiaty, a najbardziej róże. Gdy mieszkałam w chatce drwala, uwielbiałam bawić się w lesie. Moją zaletą jest to, że ładnie śpiewam. Jestem podobna do Kopciuszka. Moim marzeniem było od zawsze,&nbsp; by spotkać księcia z bajki i moje marzenie się spełniło.&nbsp;</em></strong></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/1095327800/d695dd40d01113ae869df9977f0fe8ae/IMG_20210323_093146.jpg" />
         <pubDate>2021-03-22 10:33:35 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1337128690</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Kot w butach</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1339916368</link>
         <description><![CDATA[<div><strong><em>Jestem kotem, ale nie byle jakim,&nbsp; tylko kotem w butach. Na początku byłem zwyczajnym kotem, ale potem bardzo się zmieniłem. Mam jedną zaletę, której nie posiadają inne koty- umiem mówić. Jestem nieduży, a sierść mam rudą. Ubrany jestem w szermierski strój, błyszczące, brązowe buty, a na głowie noszę brązowy, bawełniany kapelusz. Moje oczy są czarne i błyszczące. Czasami tymi oczętami próbuję coś wymusić na innych. Umiem wykazać się sprytem, ponieważ jestem inteligentny i pomysłowy. Niektóre ze swoich działań dokładnie planuję, ale kiedy jest taka potrzeba, to działam bez namysłu.&nbsp; Jak przystało na kota,&nbsp; jestem odważny i pewny siebie. Mam jednak też brzydką cechę,- lubię kłamać. Wszystko to jednak ma swój cel. Chcę bardzo pomóc swojemu panu. Potrafię też oszukiwać i używać podstępu. Dzięki tym wszystkim wadom i zaletom mój pan staje się bogaty i żeni się z księżniczką. </em></strong><br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/1096820856/83befab1b93e2a6a4a686abcaab04ba2/2.jpg" />
         <pubDate>2021-03-22 19:42:01 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1339916368</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Kopciuszek                                                                                                                  Mówią na mnie Kopciuszek. Od momentu kiedy zmarła moja mama, wychowuje mnie tato wraz z macochą. Mam też dwie przyrodnie siostry. Bardzo cierpiałam po śmierci mamy, do dzisiaj za nią tęsknię. Mój kochany tato zawsze powtarza mi, że jestem piękna jak ona i bardzo delikatna. W domu dotyka mnie wiele niesprawiedliwości ze strony macochy i sióstr, ale nie mam o to żalu do taty. Posłusznie wykonuję wszystkie prośby jego nowej żony. Uważam, że jestem cierpliwą i wytrwałą osobą. Staram się być pracowita i sumienna. Uwielbiam zwierzęta. Codziennie rozmawiam z nimi, a one poprawiają mi humor. Można powiedzieć, że są one moimi jedynymi  przyjaciółmi. Bardzo mi pomogły przed balem, kiedy tak dużo obowiązków czekało mnie w domu. Dzięki nim pierwszy raz mogłam wziąć udział w tak wspaniałym wydarzeniu. Poznałam księcia, z którym mogłam zatańczyć. Ten dzień bardzo zmienił moje życie.    </title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1348548578</link>
         <description><![CDATA[<div> &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;</div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/1095325425/a6ed9dc85f49e599451b493f5f401f2c/LENA_00.JPG" />
         <pubDate>2021-03-24 15:31:43 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1348548578</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Złota Rybka </title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1349664427</link>
         <description><![CDATA[<div><strong><em><br>&nbsp; &nbsp; &nbsp;Pewnego dnia odpoczywałem pływając sobie w morzu blisko brzegu. Aż tu nagle złapał mnie rybak. Przemówiłam do niego ludzkim głosem. Powiedziałam mu, aby mnie wypuścił. a&nbsp; wtedy spełnię jego trzy życzenia. Rybak wypuścił mnie, ale nic mu nie przychodziło do głowy, więc odszedł i opowiedział to żonie.&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; Trochę później rybak przyszedł i powiedział, że jego żona pragnie mieć nowe koryto, więc spełniłam jego pierwsze życzenie. Później rybak po raz kolejny przypłynął. Wołał mnie, więc przypłynęłam do niego.&nbsp; Powiedział, że żona pragnie być szlachcianką, więc spełniłam życzenie.&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; Po dwóch tygodniach wrócił i powiedział, że teraz żona pragnie być królową.&nbsp; Spełniłem jego życzenie i powiedziałem, żeby wrócił do domu. Za kolejne dwa tygodnie przypłynął&nbsp; i powiedział, że teraz jego żona pragnie być cesarzową mórz i mieć mnie&nbsp; za służącą.&nbsp; Wtedy odpłynęłam na dno i wzburzyłam morze ze złości.&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;Rybak wrócił do domu, a tam zobaczył starą lepiankę i żonę przy zepsutym korycie. Ponieważ cofnęłam życzenia, bo już za dużo sobie życzyli.</em></strong><br>&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;&nbsp;</div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/864807726/6a17c2e53473c4be179f75dffc449aba/Z_OTA.jpg" />
         <pubDate>2021-03-24 18:59:39 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1349664427</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Brzydkie Kaczątko</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1353229289</link>
         <description><![CDATA[<div><strong><em>Nazywam się Brzydkie Kaczątko. Urodziłem się inny niż moi bracia. Byłem po prostu brzydki, a moje rodzeństwo piękne i słodkie. Oni mieli piękne opierzenie, a ja szare i poszarpane. Miałem długą szyję i niezgrabne skrzydła. Z tego powodu nazywali mnie dziwnym. Byłem smutny, bo chciałem być ładniejszy. Zastanawiałem się, dlaczego jesteśmy inni. Zwierzęta się ze mnie śmiały, a mi było przykro. Nie miałem przyjaciół i czułem się samotny. Wszyscy bawili się na podwórku, a ja chowałem się w kącie. <br>Nikt mnie nie lubił, byłem odrzucony i niechciany. Wiedziałem, że nikt nie będzie za mną tęsknił, więc postanowiłem odejść. Po drodze próbowałem zaprzyjaźnić się z kaczkami, gęsiami, szukałem ptaków podobnych do mnie. Miałem wiele niebezpiecznych przygód i to cud, że żyję. Gdy mijało lato, spotkałem łabędzie, które zbierały się do wylotu do ciepłych krajów. Nie wiem dlaczego, ale czułem, że powinienem z nimi lecieć. <br>Gdy nadeszła zima, prawie zamarzłem i umarłem z głodu. Na szczęście pomógł mi staruszek, który dał mi schronienie. Jednak po jakimś czasie gospodyni mnie wygoniła, bo trochę narozrabiałem. Ciężko mi było przetrwać zimę, zwłaszcza bez jedzenia. Na szczęście przyszła wiosna. Zauważyłem, że mam duże, białe skrzydła i wzbiłem się do lotu. Doleciałem do jeziora, gdzie wylądowałem. Pływały tam łabędzie, które, o dziwo, nie uciekały ode mnie. Nagle zobaczyłem swoje odbicie w lustrze wody i okazało się, że jestem do nich podobny. <br>Stałem się pięknym, białym łabędziem.&nbsp; W tej chwili zapomniałem o wszelkich smutkach i cierpieniach. Stado łabędzi przyjęło mnie do siebie, dzięki czemu poczułem się najszczęśliwszym ptakiem w okolicy. </em></strong><br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/865522795/8857c101e5e1991b7865e86ee251db90/IMG_2141.jpg" />
         <pubDate>2021-03-25 14:48:54 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1353229289</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Złota Rybka</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1353547962</link>
         <description><![CDATA[<div><br><br></div><h1><strong><em>Nazywam się Złota Rybka. Mieszkam w głębinach morza razem z innymi stworzeniami morskimi. Wszyscy nazywają mnie złotą rybką, bo moje lśniące łuski są złote i w głębinach cała świecę.&nbsp;</em></strong></h1><h1><strong><em>Opowiem Wam ciekawą historię. Pewnego dnia złowił mnie stary rybak. Długo szamotałam się w sieci, niestety, bez skutku. Nie udało mi się samej wydostać, więc zaproponowałam rybakowi, że jak mnie wypuści, spełnię jego każde życzenie. Rybak wypuścił mnie i nic w zamian nie oczekiwał. Po kilku minutach wrócił i poprosił o nowe koryto, więc je otrzymał. Potem znowu wrócił i powiedział, że jego żona chce nowy dom. Gdy przyszedł do mnie kolejny raz, powiedział, że jego tryskająca ze złości żona chce&nbsp; być rodową szlachcianką. Spełniłam jej życzenie. Po kilku dniach, gdy rybak mnie wezwał, powiedział, że jego żona nie chce już być rodową szlachcianką, ale potężną królową. Także to życzenie rybaka zostało spełnione. Minęło zaledwie kilka tygodni, a rybak zaczął mnie wołać po raz kolejny. Zapytałam, czego mu potrzeba, a on odpowiedział, że jego żona już całkiem zgłupiała i nie chce już być potężną królową. Tym razem&nbsp; chce&nbsp; władać morzami oraz pragnie, abym jej służyła. Na te słowa wskoczyłam do wody i już nigdy nie powróciłam, a stary rybak ze swoją staruchą żyli długo i szczęśliwie w starej lepiance u podnóża morza. Ja natomiast szczęśliwa pływam&nbsp; po różnych morzach i rzekach.</em></strong></h1>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/894921595/973be2a6805a0c2e69956356677aee0e/rybka.jpg" />
         <pubDate>2021-03-25 15:43:58 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1353547962</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Jaś</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1353759447</link>
         <description><![CDATA[<div><strong><em><br><br>Nazywam się Jaś. Mam młodszą siostrę Małgosię. Mieszkam razem z tatą, siostrą i macochą w skromnej chacie na skraju lasu. Żyjemy bardzo biednie. Tato jest drwalem, ale nie zarabia dużo pieniędzy.&nbsp;<br>Pewnego wieczoru usłyszałem rozmowę macochy z ojcem. Rozmawiali o mnie i mojej siostrze. Macocha chciała, żeby ojciec wyprowadził nas do lasu i tam zostawił, żebyśmy zaczęli radzić sobie sami. Następnego dnia tak też zrobił.<br>Zostaliśmy w lesie sami. Długo szukałem drogi do domu, ale niestety jej nie znalazłem. Za to naszym oczom ukazał się dom z ciastek i pierników. Byliśmy bardzo głodni, więc zaczęliśmy odłamywać kawałki i je jeść. Nagle z domu wyszła staruszka i zaprosiła nas do środka. Nie podejrzewałem żadnego podstępu, dlatego weszliśmy.Niestety, okazało się, że jest to zła czarownica, która za pomocą swojego domku zwabia niewinne dzieci i je pożera. Czarownica nas uwięziła. Małgosia wykonywała ciężkie prace domowe, a ja siedziałem sobie uwięziony w chlewiku. Miałem tylko jeść i tyć. Gdy czarownica uznała, że jestem już wystarczająco pulchny, postanowiła mnie upiec. Rozpaliła w piecu i chciała, bym usiadł na łopatę. Udałem, że nie potrafię i poprosiłem o pokazanie. Czarownica usiadła, a wtedy ja z pomocą Małgosi wepchnęliśmy ą do pieca.&nbsp;<br>Po jej śmierci znalazłem w chacie dużo kosztowności, które zabrałem. Razem z Małgosią wróciliśmy do domu, gdzie okazało się.&nbsp; Tam okazało się, że nasza macocha nie żyje. Mieszkam teraz z ojcem i siostrą. Nie jesteśmy już ubodzy. Ojcu wybaczyłem to, co nam zrobił. Myślę, że jestem zaradny i godny zaufania. Umiem troszczyć się&nbsp; o swoją rodzinę w potrzebie. Kiedyś, gdy dorosnę, będę dobrym ojcem dla swoich dzieci. Teraz jestem dobrym synem i bratem.</em></strong></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/814254628/428779ac785c2527280b4ccd09fec27f/IMG_20210325_WA0001.jpg" />
         <pubDate>2021-03-25 16:21:41 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1353759447</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Złota rybka </title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1354733746</link>
         <description><![CDATA[<blockquote><strong><em>Nazywam się złota rybka. Mieszkam w morzu wśród innych stworzeń morskich. Pewnego dnia, pływałam sobie spokojnie, aż do chwili, gdy w swoją sieć złowił mnie staruszek. Błagałam go, aby mnie wypuścił. Gdy już to zrobił, powiedziałam, że spełnię każde jego życzenie. Staruszek podziękował i nic nie chcąc za moje uwolnienie poszedł do swojej lepianki. Następnego dnia usłyszałam, że ktoś mnie woła. Przypłynęłam do brzegu morza i ujrzałam rybaka, który poprosił o nowe koryto dla żony. Ja oczywiście spełniłam życzenie rybaka, a tak właściwie to staruchy. Kolejnego dnia, gdy do mnie przyszedł, powiedział, że jego żona prosi o nową chatkę. Radosna spełniłam życzenie staruszka. Gdy przyszedł do mnie kolejny raz, powiedział smutnym głosem, że starucha jest ciągle niezadowolona i chce być rodową szlachcianką. To życzenie również spełniłam. Po jednym tygodniu, a może dwóch, rybak przyszedł do mnie ze spuszczoną głową, prosząc o spełnienie kolejnego życzenia&nbsp; żony. Starucha zapragnęła być potężną królową w swoim pałacu. Znów dwa tygodnie minęły, a rybak zmęczony przyszedł do mnie i powiedział: „Starucha znów mnie męczy i spokoju nie daje, nie da się wytrzymać, bo oszalała!” Tym razem jego żona chciała zostać cesarzową wszystkich mórz, chciała nimi władać, a także wziąć mnie na swoją służącą. Gdy usłyszałam to życzenie, popłynęłam w głębiny morza i już nigdy nie wróciłam. Ostatniego życzenia nie spełniłam, za to cofnęłam wszystkie poprzednie. Rybak ze swoją staruchą żyli w lepiance jak za starych dawnych czasów. Ja natomiast pływałam ze swoimi przyjaciółmi w morzu ciesząc się urokami wolności.</em></strong></blockquote><div><br></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/1095328413/208db4e694ac1e2bf13ebbbb83e7a620/rybka.jpg" />
         <pubDate>2021-03-25 19:37:24 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1354733746</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Kopciuszek</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1354866868</link>
         <description><![CDATA[<div><br>&nbsp;<strong><em>&nbsp; &nbsp; &nbsp;Mam na imię Kopciuszek. Jestem miła i posłuszna. Mieszkam razem z tatą, macochą i dwiema przyrodnimi siostrami. Mają one cudowne pokoje z dużymi lustrami i stylowymi łóżkami, natomiast ja mieszkam na strychu.&nbsp;</em></strong></div><div><strong><em>&nbsp; &nbsp; &nbsp; Śpię na sienniku, a macocha przydzieliła mi najgorsze obowiązki w domu, czyli&nbsp; mycie naczyń, szorowanie schodów, sprzątanie&nbsp; pokojów moich sióstr. Po skończonej pracy mogłam chwilę odpoczywać w kącie przy piecu. Wyglądałam jak okopcona i dlatego zaczęli wołać na mnie kocmołuch. Jedna z sióstr mówiła na mnie Kopciuszek. I tak zaczęli nazywać mnie wszyscy. Pewnego dnia królewski syn ogłosił, że organizuje bal. Zaprosił na niego wszystkich szlachetnie urodzonych, w tym moje dwie siostry. Szczęśliwe zaczęły wybierać stroje i fryzury, w których byłoby im do twarzy. Ja musiałam im prasować bieliznę i suknie. Siostry posłały po najlepszą fryzjerkę, modystkę i artystkę po ozdoby. Zaoferowałam, że ułożę im fryzury, a gdy je czesałam, to pytały, czy ja bym na taki bal nie chciała iść? Zrobiło mi się przykro, ale powiedziałam tylko, żeby sobie ze mnie nie żartowały. Wreszcie nadszedł wyczekiwany dzień. Siostry odjechały, a ja wybuchłam płaczem, bo też bardzo chciałam uczestniczyć w balu. Nagle zjawiła się moja matka chrzestna i spytała, czy chciałabym pójść na ten bal. Powiedziałam, że bardzo bym chciała. Po chwili powiedziała, żebym przyniosła jej dynię. Przyniosłam najpiękniejszą, jaką znalazłam. Matka chrzestna dotknęła dynię różdżką i zamieniła ją w karocę. Powiedziała, żebym uwolniła myszy, dotknęła je różdżką i wtedy one zamieniły się w konie, szczur&nbsp; w stangreta, a jaszczurki w lokajów. Na koniec dotknęła moich ubrań i zmieniła je w przepiękną suknię i parę szklanych pantofelków. Byłam zachwycona tym, jak pięknie wyglądam. Powiedziała, że mogę być na balu do północy, bo później karoca i lokaje staną się tym, czym wcześniej byli. Powiadomiono księcia, że przybyła nieznajoma. Widziałam zachwyt w oczach księcia, kiedy przyszedł się ze mną przywitać. Wszyscy mnie podziwiali, a po chwili książę zaprosił mnie do tańca. Tańczyliśmy przy cudownej muzyce. Potem siedziałam obok moich sióstr, które kompletnie mnie nie poznały. Kiedy wybiła jedenasta i trzy kwadranse, uciekłam z balu i wróciłam do domu. Byłam zmęczona, ale bardzo szczęśliwa. Kiedy wróciły moje siostry i macocha i opowiadały o balu, udawałam zdziwienie. Sytuacja powtórzyła się kolejnego dnia. Matka chrzestna znowu mi pomogła i pojechałam na bal w jeszcze piękniejszym stroju, a książę tańczył tylko ze mną. Bawiłam się bardzo dobrze i nie zauważyłam, że czas tak szybko minął. Kiedy zorientowałam się, że zaraz wybije północ, wybiegłam szybko z balu, ale po drodze zgubiłam szklany pantofelek. Udało mi się jednak dotrzeć do domu. Po balu został mi tylko w ręku szklany pantofelek. Siostry mi powiedziały, że jeden pantofelek znalazł książę. Po kilku dniach okazało się, że książę ogłosił, że ożeni się z tą dziewczyną, na której stopę pantofelek będzie pasował.&nbsp;<br>&nbsp; &nbsp; &nbsp; Pantofelek przymierzało bardzo wiele dziewczyn i trafił też do moich sióstr, ale na nie nie pasował. W końcu i ja przymierzyłam szklany bucik, a on leżał jak ulał na mojej stopie. Po kilku dniach książę mnie poślubił. Od tej pory żyjemy długo i szczęśliwie.&nbsp;</em></strong></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/813863819/67f989ec983e105aa66de8f4182a8fb9/F2592188_64FB_4210_9D0C_94FD02DABA87__2_.jpeg" />
         <pubDate>2021-03-25 20:14:42 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1354866868</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Złota rybka                                                                                                            Nazywam się złota rybka. Mieszkam w morzu. Dziś opowiem wam pewną historię. Pewnego dnia, gdy pływałam w głębinach morza, złowił mnie rybak. Próbowałam się wydostać z sieci rybaka, ale na próżno. Rybak zaczął wyjmować sieć z wody. Popatrzył się na mnie, a ja zasugerowałam, że jak mnie wypuści, to spełnię jego wszystkie życzenia, lecz rybak nic nie chciał i wypuścił mnie do wody. Po kilku godzinach rybak przyszedł i zawołał, więc przypłynęłam. Rybak powiedział, że jego żona życzy sobie nowe koryto. Krótko mówiąc, ja spełniłam życzenie i odpłynęłam. Następnie znowu przyszedł, i mówi że żona chce nowy dom zamiast starej lepianki, więc spełniłam jej zachciankę. Po kilku dniach rybak przyszedł i rzekł, że żona chce zostać rodową szlachcianką. Znów spełniłam życzenie i odpłynęłam. Minęło kilka dni, a rybak znów przyszedł i powiedział, że żona nie chce być już rodową szlachcianką, lecz pragnie być potężną królową. Ponownie spełniłam życzenie i  odpłynęłam. Po paru tygodniach rybak przyszedł i powiedział, że żona nie chce być już potężną królową, tylko cesarzową morza, a ja nic nie odpowiedziałam i odpłynęłam.</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1354954752</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/1104292918/2ff07658d83eda58c49a36f5e53eac1f/Image_20210325_214151.jpg" />
         <pubDate>2021-03-25 20:42:20 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1354954752</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Złota Rybka</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1356520814</link>
         <description><![CDATA[<div><strong><em>Nazywam się Złota Rybka. Mieszkam w morzu z innymi rybami. Pewnego pogodnego dnia zostałam złapana w sieć. Złowił mnie bardzo miły rybak. Przemówiłam do niego ludzkim głosem. Powiedziałam, że jeśli mnie wypuści, to spełnię jego życzenie. Rybak nie miał żadnych życzeń i zwrócił mi moją wolność. Jednak po pewnym czasie wrócił, ponieważ został zmuszony przez swoją żonę, która zażądała nowego koryta. Potem przychodził jeszcze wiele razy, aby zaspokajać potrzeby swojej żony. Staruszka cały czas miała nowe życzenia, które ja spełniałam, ponieważ byłam wdzięczna za uwolnienie mnie i było mi żal tego poczciwego starca. Pewnego dnia cofnęłam wszystkie życzenia, gdyż zachłanna staruszka chciała, żebym uczyniła ją władczynią głębin, a ze mnie chciała zrobić swoją służącą. Pomyślałam, że tego jest już za wiele i postanowiłam ukarać staruszkę. Cofnęłam wszystkie życzenia i kiedy rybak wrócił do domu, zastał tam swoją żonę w starej chacie, ze starym korytem. Kobieta była wściekła, że znowu jest biedna, a jej mąż poczuł spokój i radość, że wszystko jest znowu tak jak kiedyś.</em></strong><br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/1105079374/6d3b588d163ad30ad3a64c4c7f005b8d/629428583777389028688374569140227012034560n_3075fb1caf.jpg" />
         <pubDate>2021-03-26 09:47:50 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1356520814</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Kopciuszek</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1357536503</link>
         <description><![CDATA[<div><strong><em>Jestem szesnastoletnią dziewczyną, nazywaną Kopciuszkiem. Moja mama nakazała mi przed śmiercią, bym zawsze była dobra i grzeczna. Po jej odejściu, nie minęło wiele czasu, gdy mój ojciec ożenił się po raz drugi. Jego nowa małżonka miała dwie córki. Wszyscy zamieszkaliśmy pod jednym dachem i odtąd żyliśmy jak rodzina. Cieszyłam się, że będę miała siostry. Jednak moja radość nie trwała długo. Ojciec musiał wyjechać w sprawach służbowych, aby zarobić na utrzymanie domu i móc spełniać zachcianki swoich dam. Właśnie wtedy macocha i jej córki uczyniły ze mnie pomoc domową i wyręczały się mną we wszystkich pracach. Byłam zmuszana do prania, gotowania i sprzątania. Uważały, że to mój obowiązek i możliwość odwdzięczenia się za dach nad głową i jedzenie, które otrzymuję.&nbsp; A to&nbsp; przecież one były „gośćmi” w moim domu. Nie wolno mi było nawet jeść z nimi przy jednym stole i spać w swoim pokoju. Posiłki spożywałam w kuchni, a spałam na strychu wśród starych mebli i bibelotów. Oprócz wymyślania najróżniejszych zajęć, siostry przywłaszczyły sobie wszystkie moje rzeczy i uwielbiały mi dokuczać. Nieustannie mnie wyśmiewały, poniżały, dawały do zrozumienia, że jestem od nich gorsza. Całodniowa ciężka praca sprawiała, że wieczorem na nic nie miałam siły. Moja twarz i ubranie ukryte były&nbsp; pod warstwą kurzu i sadzy, dlatego nazywano mnie Kopciuszkiem. Pewnego dnia w pałacu królewskim miał odbyć się bal, na którym młody książę miał wybrać swoja przyszłą żonę. Zaproszone zostały wszystkie panny.&nbsp; Moje siostry oczywiście wybierały się na zabawę, mając nadzieję, że któraś z nich oczaruje bogatego następcę tronu. I ja miałam nadzieję na udział w balu. Macocha pozwoliła mi pójść, lecz dopiero, gdy oddzielę wszystkie ziarnka maku od ziaren soczewicy zmieszanych w jednym naczyniu. Od razu zabrałam się do pracy. Gdy uporałam się z zadaniem dzięki pomocy ptaków, okazało się, że na przeszkodzie wybrania się na bal stanął jeszcze brak odpowiedniego stroju. Macocha i jej córki wyśmiały mnie&nbsp; i pojechały same na uroczystość. Było mi bardzo przykro. Łzy same napłynęły mi do oczu. Nagle stała się rzecz niesłychana, wręcz magiczna. Pojawiła się przy mnie wróżka – moja matka chrzestna. Dzięki magii obdarowała mnie przepiękną suknią, karocą i woźnicą. Teraz już mogłam jechać na bal. Jednak musiałam wrócić przed północą, kiedy to miał prysnąć czar zaklęć. Gdy pojawiłam się w pałacu, książę poprosił mnie do tańca i nie odstępował przez cały wieczór na krok. Byłam szczęśliwa, choć nieco zakłopotana, a moje serce biło znacznie szybciej. Nie spostrzegłam, jak szybko minął czas i zegar zaczął wybijać północ. Wybiegłam z pałacu, zostawiając&nbsp; zdezorientowanego księcia&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;i wróciłam do domu. Zgubiłam jednak na schodach pantofelek.&nbsp; Książę go znalazł i nakazał odszukać jego właścicielkę. Gdy słudzy królewscy zapukali wreszcie do drzwi mego domu, macocha i jej córki próbowały wcisnąć swe stopy&nbsp; w malutki pantofelek w nadziei, że może w ten sposób będą miały szansę na ślub z bogatym młodzieńcem. Ich wysiłki okazały się daremne.&nbsp; Również i ja zostałam poproszona o przymierzenie bucika, co spotkało się z drwinami ze strony sióstr i macochy. Ku zaskoczeniu wszystkich&nbsp; pantofelek pasował na moja stópkę.&nbsp; To właśnie ja okazałam się być tą piękną dziewczyną, z którą królewicz przetańczył cały bal. Razem z królewiczem&nbsp; odtąd mogliśmy żyć w szczęściu &nbsp; i miłości.</em></strong><br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/816624602/089dcf66eb885a76008c4ae511cce11f/photo.jpeg" />
         <pubDate>2021-03-26 14:58:07 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1357536503</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Czerwony Kapturek</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1361557875</link>
         <description><![CDATA[<div>Jestem dziewczynką, ponieważ noszę czerwoną pelerynkę z kapturkiem, którą uszyła dla mnie moja babcia.Wszyscy nazywają mnie Czerwonym Kapturkiem. Mieszkam na skraju lasu w niewielkim domku z moimi rodzicami. Mam też kochaną babcię, którą czasami odwiedzam. Pewnego dnia moja mama poprosiła mnie, abym zaniosła babci trochę domowego ciasta i butelkę soku. Babcia mieszkała sama po drugiej stronie lasu, dlatego mama ostrzegła mnie, abym nie zbaczała z drogi ani z nikim nie rozmawiała. Ubrałam więc swoją czerwoną pelerynkę, zapakowałam ciasto i sok do koszyczka i wyruszyłam w drogę. Idąc przez las napotkałam wilka. Wilk zapytał mnie, dokąd idę. Odpowiedziałam mu,&nbsp; że idę do mojej babci w odwiedziny, a w koszyczku mam ciasto i sok dla babci. Wilk wyprzedził mnie i szybciej dotarł do domku babci. Wszedł do domku i połknął babcię w całości. Następnie wilk zamknął drzwi i położył się do łóżka babci. Gdy wreszcie dotarłam do domku babci, otworzyłam drzwi i weszłam do środka. Nie zorientowałam się, że w łóżku zamiast babci leży wilk. Usiadłam obok łóżka i babcia wydała mi się inna niż zwykle. Miała inny głos, duże oczy i wielkie uszy. Zadałam babci kilka pytań. Ostatnie pytanie brzmiało: "Babciu, dlaczego masz takie wielkie zęby?" Usłyszałam odpowiedź: "Żeby Cię zjeść". Szybko podniosłam się z krzesła i wybiegłam przed dom.  Wilk gonił mnie i prawie mnie już złapał, gdy z lasu wyszedł mój tato z siekierą w ręku. Tata uderzył wilka siekierą, a ten padł martwy. Następnie tato sięgnął po nóż i rozciął brzuch wilka a ze środka wyszła babcia. Po tym wszystkim usiedliśmy przy stole przed domem i jakby nigdy nic zjedliśmy ciasto popijając sokiem. To był szalony dzień.<br><br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/1095327760/a7d8094921afd2fc45a16c72fc821364/IMG_3533.jpg" />
         <pubDate>2021-03-28 16:06:10 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/wioletararafalowicz/iw0ji9kpwsfr6cqr/wish/1361557875</guid>
      </item>
   </channel>
</rss>
