<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0">
   <channel>
      <title>3 czerwca by Zyta Bętkowska</title>
      <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt</link>
      <description></description>
      <language>en-us</language>
      <pubDate>2020-06-03 04:38:48 UTC</pubDate>
      <lastBuildDate>2025-04-25 16:22:08 UTC</lastBuildDate>
      <webMaster>hello@padlet.com</webMaster>
      <image>
         <url></url>
      </image>
      <item>
         <title>W czerwcu nie musicie już przesyłać do mnie zadań, ale bardzo się cieszę i sprawiacie mi ogromną radość, jeśli nie musicie, a jednak to robicie. Jestem wtedy spokojna o Wasz los w IV klasie, a także później, w kolejnych klasach, szkołach, w życiu. Dlaczego? Bo kto wypracował taką postawę, że SAM wymaga od siebie, chociaż inni tego nie wymagają, na pewno wyrośnie na bardzo wartościowego człowieka. PAMIĘTAJ, aby przez te 12 dni, jakie nam pozostały w III klasie codziennie 5 godzin spędzić na nauce, odrabianiu lekcji, czytaniu książek itp.</title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608120829</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2020-06-03 04:49:59 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608120829</guid>
      </item>
      <item>
         <title>DO 15 czerwca należy przeczytać tę lekturę.</title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608121109</link>
         <description><![CDATA[<div>Pamiętaj o robieniu notatek. Taki nawyk robienia notatek z lekcji jest bardzo cenny. Rób je tak, aby łatwo było je przeczytać, posegregować, zapamiętać (podkreślaj, zaznaczaj kolorami, rób niewielkie rysunki itp.)</div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/476250947/6a2cc211991aed3919285284edf837f1/o_psie_ktory_jezdzil_koleja_roman_pisarski_skan.pdf" />
         <pubDate>2020-06-03 04:50:17 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608121109</guid>
      </item>
      <item>
         <title>&quot;O psie, który jeździł koleją&quot; - audiobook.</title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608121195</link>
         <description><![CDATA[<div>Przed snem warto posłuchać jeszcze fragmentów, które czyta lektor, aby sobie utrwalić.</div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/476250947/f543e03665aa0caa4a0ed6efa3681b45/o_psie_ktory_jezdzil_koleja_roman_pisarski_audiobook_mono.mp3" />
         <pubDate>2020-06-03 04:50:23 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608121195</guid>
      </item>
      <item>
         <title>ZGRZYCIAKI - blok: ŚWIĘTO DZIECI</title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608121327</link>
         <description><![CDATA[<div>Temat 153 - Ja tylko udaję, ja nie kłamię!</div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2020-06-03 04:50:34 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608121327</guid>
      </item>
      <item>
         <title>W konkursie &quot;Potyczki ortograficzne&quot; (robiliśmy gry o mitach, pamiętacie?)  - udało się zdobyć nagrodę Julce. Nie wiem jeszcze, czy zajęła jakieś miejsce, czy wyróżnienie, ale cieszymy się wraz z Nią i gratulujemy. Jeśli będą wyniki na stronie internetowej, to Wam podam.</title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608125095</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2020-06-03 04:55:36 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608125095</guid>
      </item>
      <item>
         <title>BODZISZEK - taki, lub podobny (inne kwiaty, ale bardzo podobne liście). Zanim poszukasz na podwórzu, obejrzyj w necie różne bodziszki.</title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608148079</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/476250947/e476450c612e0a0a55b72c94d6a08a78/image.png" />
         <pubDate>2020-06-03 05:20:20 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608148079</guid>
      </item>
      <item>
         <title></title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608215361</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/476250947/b235744c2954fa235c51fcbeb61bfae9/image.png" />
         <pubDate>2020-06-03 06:19:54 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608215361</guid>
      </item>
      <item>
         <title></title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608215542</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/476250947/c6b420cfff70214685863ccb0edfd856/image.png" />
         <pubDate>2020-06-03 06:20:03 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608215542</guid>
      </item>
      <item>
         <title></title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608216169</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/476250947/1c93002bbbbcb4a154d5fbe710bcd147/image.png" />
         <pubDate>2020-06-03 06:20:32 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608216169</guid>
      </item>
      <item>
         <title></title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608216530</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/476250947/d50ddac520bf3c7ea77c38bb77a26e0b/image.png" />
         <pubDate>2020-06-03 06:20:50 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608216530</guid>
      </item>
      <item>
         <title></title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608216630</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/476250947/5659d2008986b88cf2b74ceed05c17a0/image.png" />
         <pubDate>2020-06-03 06:20:56 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608216630</guid>
      </item>
      <item>
         <title></title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608216698</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/476250947/34a46f1606ee8c448cdc583db35526a6/image.png" />
         <pubDate>2020-06-03 06:20:58 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608216698</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Poniżej materiały ze &quot;Zgrzyciaków&quot; dla tych, komu się nie otwierają:</title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608216945</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2020-06-03 06:21:10 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608216945</guid>
      </item>
      <item>
         <title></title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608218209</link>
         <description><![CDATA[Kłamstwo na krótkich nóżkach


– Kłameuszku, kolacja! – zawołała mama.
Wychyliła się z kuchennego okna, aby popatrzeć, jak jej dzielny, miły synek pielęgnuje ogród. Kłameuszek uwielbiał wszystkie rośliny, ale o kwiaty dbał szczególnie. Potrafił godzinami z nimi rozmawiać, chwalić je za urodę i zachęcać, by pięknie kwitły. Dzięki temu przed domem pyszniła się nieustannie kolorowa łąka, a dorodne kwietne główki z trudem utrzymywały się na zielonych łodygach. Nic dziwnego, że sąsiedzi szczerze podziwiali Kłameuszka, dziecko dobre i pracowite.
– To dla ciebie, mamo! – Kłameusz potrząsnął dorodnymi astrami i umieścił je w wazonie.
Był zmęczony, ale szczęśliwy. Po takim dniu naleśniki z różanym dżemem smakowały wyśmienicie. Obaj z tatą przy każdym posiłku bardzo chwalili kulinarne zdolności mamy.
– Muszę dobrze gotować – śmiała się. – W końcu karmię najlepszego krawca i najzdolniejszego ogrodnika!
Kłameuszek lubił myśleć przed snem, że szczęśliwszej rodziny niż ta, w której się urodził, nie ma na całym świecie.
Nie on jeden tak uważał. W małym domku na wzgórzu codziennie padały słowa pełne miłości i dobroci.
– Nie chcę żadnego bogactwa – wzdychała często mama, patrząc na spokojnie śpiącego synka. – Bogactwo już mam. Niech tylko mi rośnie zdrowo i daje tyle szczęścia innym, ile mnie.
Mijało lato. Ogród brązowiał i tracił świeżą zieleń. Piękne kolory jesieni powoli osiadły na liściach. A potem przyszedł czas długich deszczów i mgieł.
Kłameuszek codziennie zaglądał na ulubione rabaty. Żegnał się ze swoimi kwiatami, obiecując im wczesną wiosnę.
– Śpijcie – szeptał do delikatnych, więdnących płatków. – Niedługo znowu zachwycicie świat.
Któregoś dnia spod sczerniałych gałęzi starej lipy dobiegł go czyjś błagalny, przepełniony żalem szept:

Kłameuszku, Kłameuszku,
tu umiera skrzat na łóżku,
mały skrzat, co ma sto lat.
Przywróć proszę mnie do życia,
a, wdzięczny ci, wyjdę z ukrycia…

Kłameuszek pochylił się i zobaczył w pniu wiekowego drzewa dziwną, zwiniętą postać. Była niewielka. Miała zbyt krótkie nóżki i zbyt małe rączki, aby przypominać człowieka.
– To nawet nie jest mały chłopczyk! – zdumiał się Kłameuszek. – To rzeczywiście skrzat!
Bardzo się przejął dziwnym mieszkańcem ogrodu.
– Powiedz, czego ci potrzeba, dobry skrzacie? – szepnął.
Skrzat zamyślił się i rzekł:
– Od dawna tu na ciebie czekam. I tylko ty możesz mi pomóc odzyskać moją rodzinę.
– Straciłeś ją? – szczerze przeraził się Kłameuszek.
Rodzina to przecież najpiękniejsza rzecz, jaka może się przydarzyć ludziom i skrzatom.
– Niezupełnie – wyszeptał skrzaci głos. – Mogę ją odzyskać z twoją pomocą. Musisz jednak spełnić moje trzy prośby i zachować tajemnicę. Twoi bliscy nie mogą się dowiedzieć, że mi pomagasz. Jeśli stanie się inaczej – umrę!
– Nigdy na to nie pozwolę! – zapewnił Kłameuszek. – Proszę, mów, co mogę dla ciebie zrobić.
Skrzat podrapał się w czubek łysiejącej głowy i  zażądał:

Jutro rano, wręcz o rosie,
przynieś taty okulary.
Te, co zawsze ma na nosie
twój poczciwy ojciec stary…

– Załatwione! – szepnął uszczęśliwiony Kłameuszek.
Nie sądził, że życzenie skrzata okaże się takie proste do wykonania.
Jeszcze wieczorem zakradł się do sypialni rodziców, gdy oboje już odpoczywali, i bezszelestnie sięgnął po okulary. Wprawdzie było mu przykro, że ojciec następnego dnia będzie szukał zguby, a nawet kilka razy się potknie i otrze o ściany… „Ale tu przecież chodzi o czyjeś życie i szczęście” – uspokoił swe sumienie chłopczyk.
Ranek zaczął się od gorączkowych poszukiwań.
– Czy widziałeś gdzieś, synku, moje okulary? – zapytał Kłameuszka tata, przecierając oczy.
– Przykro mi, ale nie! – uśmiechnął się Kłameuszek.
Może mu się wydawało, a może rzeczywiście nagle coś stało się z jego ciałem, bo gdy tylko skłamał, poczuł dziwny ból w nogach. Spojrzał na swoje spodnie. Były za długie! – „Niebywałe… Muszę być zmęczony” – pomyślał.
W chwilę potem skrzat nie posiadał się z radości. Wsunął zbyt wielkie okulary na nos i świat wydał mu się jeszcze piękniejszy.
– To dziwne – Kłameuszek ze zdumieniem przyglądał się nowemu przyjacielowi. – Kiedy tylko włożyłeś okulary, twoje nóżki natychmiast urosły dłuższe!
– Są bardziej gotowe do dalekiej drogi – oświadczył radosnym tonem skrzat. – Powiedz, Kłameuszku, czy wciąż chcesz mi pomóc?
– Oczywiście! – zapewnił chłopiec i zapytał, jakie teraz ma wykonać zadanie.
Skrzat zastanowił się i po chwili oświadczył:

Jutro rano, też o rosie,
przynieś grzebień swojej mamy.
Ten, co tańczy po jej włosie
jak zaczarowany.

Kłameuszkowi zrzedła mina. Mamy grzebień był jej wielką radością. Codziennie rozczesywała nim swe piękne włosy i mówiła, że to przynosi szczęście całej rodzinie. Bo włosy mamy były jak parasol chroniący przed deszczem smutków.
Przykro było Kłameuszkowi wyciągnąć z szuflady ten piękny przedmiot. „Ale przecież, gdy chodzi o czyjeś szczęście, nie można myśleć wyłącznie o sobie i swoich bliskich” – uznał i zabrał perłowy grzebień.
Skrzat, gdy tylko go otrzymał, nie posiadał się z radości i natychmiast przystawił do swojej łysinki.
– Cudowny – mruczał, a Kłameuszek znowu dostrzegł, jak filigranowe nóżki skrzata rosną i rosną.
– Mama pytała rano, czy jej nie zabrałem grzebienia. Skłamałem, że nie – wyszeptał cichutko. – I wiesz, mam wrażenie, że kiedy mówię nieprawdę, moje nogi się kurczą!
– Eee, to niemożliwe! – uśmiechnął się skrzat. – Jesteś moim prawdziwym przyjacielem – dodał. – Bez ciebie umarłbym i nie zobaczył swoich rodziców.
– Sądzisz, że jeszcze żyją? – wtrącił powątpiewająco Kłameuszek.
Skrzat miał już tak dużo lat, że niepewność chłopca była uzasadniona.
– Oczywiście! – skrzat dalej drapał się grzebieniem. – Jesteśmy długowieczni. A na jutro potrzebuję… już wiem! – zawołał i zaśmiał się nieprzyjemnie. – Twoje zadanie to:

Jutro rano, też o rosie,
bardzo o to ciebie proszę,
przynieś laskę swego taty.
O to błaga skrzat garbaty…

– Och, nie! – przeraził się Kłameuszek. – Mój tata bez laski nie może się poruszać! Wymyśl, proszę, cokolwiek innego! Może chciałbyś mój atlas kwiatów?
– A po co mi twoje zielska?! – zdenerwował się skrzat. – Powiedziałem wyraźnie – laska taty albo baty!
Kłameuszek wracał do domu z głową nisko opuszczoną.
– Nieprzyjemny i złośliwy robi się skrzat, im jest bogatszy – westchnął.
Ale natychmiast przypomniał sobie, że ta nieszczęsna istota opanowana jest głęboką tęsknotą.
– Zły ze mnie chłopiec – skarcił sam siebie. – Zapominam o skrzaciej niedoli!
W domu Kłameuszka od czasu zaginięcia okularów zaginęło też szczęście. Tata bez przerwy obijał się o meble, mama załamywała ręce. A kiedy odkryła, że grzebienia nie ma w szufladzie komody, przestała się uśmiechać.
Rodzice kilkakrotnie pytali:
– Pomyśl, synku, może przełożyłeś te rzeczy w inne miejsca?
– Nie – odpowiadał Kłameuszek i odwracał od nich wzrok.
A nogi Kłameuszka kurczyły się i kurczyły. „Może taka jest cena przyjaźni?” – pomyślał i postanowił się tym nie przejmować.
Tata wprawdzie zauważył, że Kłameuszek ciągnie za sobą nogawki spodni, ale machnął na to ręką.
– Skróciłbym ci te spodnie synku, jednak bez okularów to niemożliwe – powiedział ze smutkiem.
Laska taty aż się prosiła, by ją zanieść skrzatowi. Stała na korytarzu nikomu niepotrzebna. Tata bez okularów nie wybierał się już na dalekie spacery.
Kłameuszek przeprosił w myślach tatę i schował laskę pod swoim łóżkiem.
Tego wieczora rodzice nie mogli zasnąć.
– Zauważyłem, że nasz synek ma coraz krótsze nogi. Ktoś rzucił na niego czar! – szepnął do mamy tata.
– Domyśliłam się tego – odparła mama. – Zaczął też kłamać. Widziałam, jak chowa w pokoju twoją laskę. Dzieje się coś bardzo złego pod naszym szczęśliwym dachem.
– Wybierzmy się do tej miłej wróżki, która tak pięknie wyrabia koronki.
– Do Amelii? – ucieszyła się mama. – Dobrze, zróbmy tak. Ona jedna może nam pomóc. Na pewno uwolni Kłameuszka od złych mocy.
Kłameuszek stanął z laską taty pod lipą.
– Dzień dobry, skrzacie, oto rzecz, o którą prosiłeś – podał mu pięknie rzeźbioną rączkę.
– Och, jaka urodziwa! – zachwycił się skrzat.
I w tym momencie jego długie już nogi niemal wysunęły się z drewnianej dziupli.
– Nadchodzi miły czas rozstania, Kłameuszku. Poćwiczę jeszcze chodzenie przed daleką drogą i ruszam! – dodał.
– A mnie się chodzi coraz trudniej – w głosie chłopca pobrzmiewały łzy.
– Nie można mieć wszystkiego, mój drogi – uśmiechnął się złośliwie skrzat, a Kłameuszek znowu się oskarżył o to, że jest za mało dla niego życzliwy.
Gdy skrzat stanął obok chłopca, okazało się, że przewyższa go o głowę.
– Okradłeś mnie z mojego wzrostu? – zapytał Kłameuszek.
– Skoro jesteś kłamczuchem, to nie miałem skrupułów – bezczelnie wyznał skrzat i zakręcił nad głową Kłameuszka laską taty.
Nagle z góry drzewa dał się słyszeć głos:

Niech okropne, złośliwe skrzaty
oddadzą rzeczy mamy i taty!
Niech znów szkaradnie skarleją,
niech inni z nich się śmieją,
bo skrzat, który nie ma w sobie miłości,
nie będzie w tym domu gościł!

Z drzewa sfrunęła wróżka Amelia. A za plecami Kłameuszka wyrosły postacie jego rodziców. Kłameuszek znał Amelię doskonale. Robiła trochę smaczniejsze naleśniki niż mama, choć nigdy by tego mamie nie powiedział.
Wszyscy patrzyli ze zdumieniem, jak skrzat zaczyna wracać do swoich rozmiarów. Im był niższy, tym wyższy stawał się Kłameuszek.
– Przepraszam! – chłopiec zalał się łzami. – Myślałem, że postępuję dobrze.
– Bo twoje intencje były dobre, kochanie – uspokoiła go Amelia. – I dlatego wygrała sprawiedliwość. Skrzat zamieszka u mnie. Będzie za karę mieszał wodę z oliwą. Gdy mu się ta wielka sztuka uda, puszczę go wolno. A ty, Kłameuszku, pamiętaj. Kłamstwo ma zawsze krótkie nogi!
Amelia spojrzała znacząco na maciupkie nóżki karła. Spojrzeli na nie również rodzice Kłameuszka, którzy odzyskali drogie sercu rzeczy. I bardzo cieszyli się z tego, że znowu mieli prawdomównego synka.

Barbara Kosmowska]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2020-06-03 06:22:16 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608218209</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Może utrwalisz?</title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608224723</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://wordwall.net/play/2736/700/406" />
         <pubDate>2020-06-03 06:27:55 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608224723</guid>
      </item>
      <item>
         <title>KONTYNENTY</title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608225396</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://wordwall.net/play/2736/669/861" />
         <pubDate>2020-06-03 06:28:24 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608225396</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Tutaj masz linki do stron (z naszego bloga).</title>
         <author>ewakacha</author>
         <link>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608226709</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://moja-radosna.blogspot.com/p/linki_29.html" />
         <pubDate>2020-06-03 06:29:32 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/ewakacha/h9wn958i0xb5xngt/wish/608226709</guid>
      </item>
   </channel>
</rss>
