<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0">
   <channel>
      <title>ll wojna światowa  by </title>
      <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1</link>
      <description>wojna w litwraturze</description>
      <language>en-us</language>
      <pubDate>2017-11-28 21:38:16 UTC</pubDate>
      <lastBuildDate>2025-10-13 14:53:30 UTC</lastBuildDate>
      <webMaster>hello@padlet.com</webMaster>
      <image>
         <url></url>
      </image>
      <item>
         <title>koniec I wojna światowa</title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211186753</link>
         <description><![CDATA[<div>20lecie miedzywojenne</div>]]></description>
         <enclosure url="https://www.youtube.com/watch?v=l_KM73JdizI" />
         <pubDate>2017-11-28 21:40:21 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211186753</guid>
      </item>
      <item>
         <title>ZDARZYĆ PRZED PANEM BOGIEM HANNA KRAL</title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211187007</link>
         <description><![CDATA[<div>Marek Edelman</div>]]></description>
         <enclosure url="https://www.youtube.com/watch?v=IREXuuSfUjo" />
         <pubDate>2017-11-28 21:41:11 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211187007</guid>
      </item>
      <item>
         <title>INNY ŚWIAT</title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211187568</link>
         <description><![CDATA[<div>OPRACOWANIE</div>]]></description>
         <enclosure url="https://www.youtube.com/watch?v=tTeH7_yDe8I&amp;index=3&amp;list=PLzMexjKFhVaDysX89k2av3XcKMBPgjGvR" />
         <pubDate>2017-11-28 21:42:59 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211187568</guid>
      </item>
      <item>
         <title>INNY ŚWIAT                   GYSTAW HERING GRUDZIŃSKI </title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211187602</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://www.youtube.com/watch?v=h6FgZn2Pdmw&amp;list=PLzMexjKFhVaDysX89k2av3XcKMBPgjGvR&amp;index=2" />
         <pubDate>2017-11-28 21:43:07 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211187602</guid>
      </item>
      <item>
         <title>=&gt; Miłosz Czesław          CAMPO DI FIORIW</title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211188113</link>
         <description><![CDATA[<div><strong>=&gt; </strong><a href="http://wiersze.annet.pl/w,l,,121"><strong>Miłosz Czesław</strong></a></div><div><br></div><h1>CAMPO DI FIORI</h1><div><br>W Rzymie na Campo di Fiori <br>Kosze oliwek i cytryn, <br>Bruk opryskany winem <br>I odłamki kwiatów. <br>Różowe owoce morza <br>Sypią na stoły przekupnie, <br>Naręcza ciemnych winogron <br>Padają na puch brzoskwini. <br><br>Tu na tym właśnie placu Spalono Giordana Bruna. <br>Kat płomień stosu zażegnął <br>W kole ciekawej gawiedzi. <br>A ledwo płomień przygasnął, <br>Znów pełne były tawerny, <br>Kosze oliwek i cytryn <br>Nieśli przekupnie na głowach. <br><br>Wspomniałem Campo di Fiori <br>W Warszawie przy karuzeli, <br>W pogodny wieczór wiosenny, <br>Przy dźwiękach skocznej muzyki. <br>Salwy za murem getta <br>Głuszyła skoczna melodia <br>I wzlatywały pary <br>Wysoko w pogodne niebo. <br><br>Czasem wiatr z domów płonących <br>Przynosił czarne latawce, <br>Łapali płatki w powietrzu <br>Jadący na karuzeli. <br>Rozwiewał suknie dziewczynom <br>Ten wiatr od domów płonących, <br>Śmiały się tłumy wesołe <br>W czas pięknej warszawskiej niedzieli. <br><br>Morał ktoś może wyczyta, <br>Że lud warszawski czy rzymski <br>Handluje, bawi się, kocha <br>Mijając męczeńskie stosy. <br>Inny ktoś morał wyczyta <br>O rzeczy ludzkich mijaniu, <br>O zapomnieniu, co rośnie, <br>Nim jeszcze płomień przygasnął. <br><br>Ja jednak wtedy myślałem <br>O samotności ginących <br>O tym, że kiedy Giordano <br>Wstępował na rusztowanie, <br>Nie znalazł w ludzkim języku <br>Ani jednego wyrazu, <br>Aby nim ludzkość pożegnać, <br>Tę ludzkość, która zostaje. <br><br>Już biegli wychylać wino, <br>Sprzedawać białe rozgwiazdy, <br>Kosze oliwek i cytryn <br>Nieśli w wesołym gwarze. <br>I był już od nich odległy, <br>Jakby minęły wieki, <br>A oni chwilę czekali <br>Na jego odlot w pożarze. <br><br>I ci ginący, samotni, <br>Już zapomniani od świata, <br>Język ich stał się nam obcy <br>Jak język dawnej planety, <br>Aż wszystko będzie legendą <br>A wtedy po wielu latach <br>Na nowym Campo di Fiori <br>Bunt wznieci słowo poety. </div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2017-11-28 21:44:52 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211188113</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Ocalony Tadeusz Różewicz</title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211189501</link>
         <description><![CDATA[<h1><mark>Ocalony(wiersz klasyka)</mark></h1><div><mark>Tadeusz Różewicz</mark></div><div><br></div><div>Mam dwadzieścia cztery lata <br>ocalałem <br>prowadzony na rzeź. <br><br>To są nazwy puste i jednoznaczne: <br>człowiek i zwierzę <br>miłość i nienawiść <br>wróg i przyjaciel <br>ciemność i światło. <br><br>Człowieka tak się zabija jak zwierzę <br>widziałem: <br>furgony porąbanych ludzi <br>którzy nie zostaną zbawieni. <br><br>Pojęcia są tylko wyrazami: <br>cnota i występek <br>prawda i kłamstwo <br>piękno i brzydota <br>męstwo i tchórzostwo. <br><br>Jednako waży cnota i występek <br>widziałem: <br>człowieka który był jeden <br>występny i cnotliwy. <br><br>Szukałem nauczyciela i mistrza <br>niech przywróci mi wzrok słuch i mowę <br>niech jeszcze raz nazwie rzeczy i pojęcia <br>niech oddzieli światło od ciemności. <br><br>Mam dwadzieścia cztery lata <br>ocalałem <br>prowadzony na rzeź.</div><div><br></div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2017-11-28 21:49:18 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211189501</guid>
      </item>
      <item>
         <title>=&gt; Różewicz TadeuszWarkoczyk</title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211189934</link>
         <description><![CDATA[<div><strong>=&gt; </strong><a href="http://wiersze.annet.pl/w,l,,181"><strong>Różewicz Tadeusz</strong></a></div><div><br></div><h1>Warkoczyk</h1><div><br>Kiedy już wszystkie kobiety <br>z transportu ogolono <br>czterech robotników miotłami <br>zrobionymi z lipy zamiatało <br>i gromadziło włosy <br><br>Pod czystymi szybami <br>leżą sztywne włosy uduszonych <br>w komorach gazowych <br>w tych włosach są szpilki <br>i kościane grzebienie <br><br>Nie prześwietla ich światło <br>nie rozdziela wiatr <br>nie dotyka ich dłoń <br>ani deszcz ani usta <br><br>W wielkich skrzyniach <br>kłębią się suche włosy <br>uduszonych <br>i szary warkoczyk <br>mysi ogonek ze wstążeczką <br>za który pociągają w szkole <br>niegrzeczni chłopcy. </div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2017-11-28 21:50:54 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211189934</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Tadeusz RóżewiczLament</title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211190515</link>
         <description><![CDATA[<div><mark>Tadeusz Różewicz</mark><br><strong><mark>Lament<br></mark></strong><br></div><div>Zwracam się do was kapłani<br>nauczyciele sędziwi artyści<br>szewcy lekarze referenci<br>i do ciebie mój ojcze<br>Wysłuchajcie mnie<br><br></div><div>Nie jestem młody<br>niech was smukłość mego ciała<br>nie zwodzi<br>ani tkliwa biel szyi<br>ani puch nad słodką wargą<br>ni śmiech cherubiński<br>ni krok elastyczny<br><br></div><div>nie jestem młody<br>niech was moja niewinność<br>nie wzrusza<br>ani moja czystość<br>ani moja słabość<br>kruchość i prostota<br><br></div><div>mam lat dwadzieścia<br>jestem mordercą<br>jestem narzędziem<br>tak ślepym jak miecz<br>w dłoni kata<br>zamordowałem człowieka<br>i czerwonymi palcami<br>gładziłem białe piersi kobiet<br><br></div><div>Okaleczony nie widziałem<br>ani nieba ani róży<br>ptaka gniazda drzewa<br>świętego Franciszka<br>Achillesa Hektora<br>Przez sześć lat<br>buchał w nozdrza opar krwi<br>Nie wierzę w grzechów odpuszczenie<br>Nie wierzę w ciała zmartwychwstanie<br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2017-11-28 21:53:01 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211190515</guid>
      </item>
      <item>
         <title>LAMENT I OCALONY</title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211190801</link>
         <description><![CDATA[<div><em><mark>Lament</mark></em> koresponduje z innym wierszem Różewicza pt. <em><mark>Ocalony</mark></em><mark>. </mark>Oba utwory jakby wzajemnie się uzupełniały. Oba też są bardzo charakterystyczne dla wczesnego okresu twórczości poety tak pod względem poglądów jak i poetyki. Oba znalazły się w tomiku z 1947 roku pt.<em>Niepokój</em>. To ważne, ze względu na datę, na świeże wciąż wspomnienie ledwie zakończonej wojny.<br><br></div><div><em>Mam dwadzieścia cztery lata</em><br><em>ocalałem prowadzony na rzeź<br></em><br></div><div>– to mówi „ocalony”. I wyznaje „przemieszanie wartości”, nieumiejętność rozróżniania dobra od zła, światła od ciemności, tak jakby wszechświat – dzieło Boskie runął w apokalipsie i wszystko trzeba uporządkować od nowa. Ale jest w tym wołaniu jakaś nadzieja.<br><br></div><div><em>Mam lat dwadzieścia</em><br><em>jestem mordercą<br></em><br></div><div>– to mówi „lamentujący”. Może dlatego, że zabijał – ocalał? Teraz już nie wierzy w nic – i w tym nie ma żadnej nadziei. Sprawa jest jednak bardziej złożona, bo ten kto mówi – to ocalony i morderca, narzędzie w ręku kata i ten, który widział furgony porąbanych ludzi – jego osobowość jest rozwarstwiona i zwielokrotniona, jako kat – też jest ofiarą. I nie zgotował tego sobie sam.<br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2017-11-28 21:54:04 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211190801</guid>
      </item>
      <item>
         <title>PROSZĘ PANSTWA DO GAZU TADEUSZ BOROWSKI</title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211191539</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://www.youtube.com/watch?v=LF-QYSkmQco" />
         <pubDate>2017-11-28 21:56:34 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211191539</guid>
      </item>
      <item>
         <title>U NAS W AUSCHWITZU TADEUSZ BOROWSKI</title>
         <author>historiasztuki</author>
         <link>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211192161</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://www.youtube.com/watch?v=uKCs_uQZQKw" />
         <pubDate>2017-11-28 21:58:35 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/historiasztuki/h92w8fv4q0v1/wish/211192161</guid>
      </item>
   </channel>
</rss>
