<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0">
   <channel>
      <title>Konkurs Literacki by Gryczman-Kostka Agnieszka</title>
      <link>https://padlet.com/kostka_agnieszka/e0o7bljzu80u0ca8</link>
      <description>Laureaci</description>
      <language>en-us</language>
      <pubDate>2020-04-15 14:39:36 UTC</pubDate>
      <lastBuildDate>2022-12-15 18:26:39 UTC</lastBuildDate>
      <webMaster>hello@padlet.com</webMaster>
      <image>
         <url></url>
      </image>
      <item>
         <title>Amelia Skrzypek II miejsce</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/kostka_agnieszka/e0o7bljzu80u0ca8/wish/2420634543</link>
         <description><![CDATA[<div><strong><em>Liberté, égalité, fraternité, ou la mort</em></strong></div><div>&nbsp;</div><div>Stoi dumnie, z dłonią w górze pozuje</div><div>Pierś jej odkryta wyzwolenie symbolizuje</div><div>Lipcowy wiatr włosy zaś rozwiewa</div><div>A wokół głos prostego ludu rozbrzmiewa</div><div>Ludu, o swe prawa walczącego</div><div>Niesprawiedliwością systemu uciśnionego</div><div>&nbsp;</div><div><em>Liberté</em> - to o wolność wołanie&nbsp;</div><div>Wolność, której tak brakuje w trzecim stanie</div><div>A ta rewolucja to jest ciężka walka</div><div>O to by jej resztka całkowicie nie umarła&nbsp;</div><div>&nbsp;</div><div><em>Égalité</em> - życzenie by jeden był równy drugiemu</div><div>Chłop szlachcicowi czy mieszczanin duchownemu</div><div>Stan trzeci niesie pozostałe na barkach zmęczonych</div><div>Jest więc dlatego równości spragniony</div><div>&nbsp;</div><div><em>Fraternité </em>- bo ramię w ramię, jak brat z bratem</div><div>Sprzeciwiają się temu kto jest ich katem&nbsp;</div><div>O swe prawa walczą siłami wspólnymi</div><div>Bo to właśnie braterstwo jest między nimi</div><div>&nbsp;</div><div><em>La mort</em> - bo śmierć się panoszy</div><div>Wśród ludu, który ma już dosyć</div><div>Niesprawiedliwości względem trzeciego stanu</div><div>Niewolnictwa i poddaństwa swemu panu</div><div>I choć to boli, tak było i będzie -</div><div>Niekiedy śmierć jest jedynym narzędziem.<br><br><br><br>Komentarz od autorki:<br><br></div><div>Tytuł utworu to hasło Rewolucji Francuskiej w języku oryginalnym (pol.&nbsp; „wolność, równość, braterstwo albo śmierć”). Każda kolejna strofa wiersza nawiązuje do tego właśnie hasła, rozwijając jego poszczególne elementy. Bardzo często jednak było ono rozpowszechniane w skróconej formie, choć jego ostatnia część jest bardzo istotna. Rewolucjoniści bowiem zobowiązywali się do osiągnięcia swoich celów, nawet za cenę własnego życia. Walka o wyższe dobro była dla nich ważniejsza. W swoim utworze zwracam również uwagę na to, że narzędzie ostateczne, jakim jest przemoc, jest niekiedy jedynym rozwiązaniem, pomimo że tak naprawdę nikt nie chce się do niej uciekać.&nbsp;</div><div>Pierwsza strofa utworu przedstawia postać Marianny – jednego z symboli narodu francuskiego, w nawiązaniu do obrazu Eugène’a Delacroix „Wolność wiodąca lud na barykady”. Marianna była zazwyczaj przedstawiana jako młoda kobieta z rozwianymi na wietrze włosami.<br>&nbsp;Jest ona uosobieniem wolności oraz równości. Najczęściej także postać stoi z ręką uniesioną do góry,<br>&nbsp;a jej piersi są odkryte, co również ma znaczenie symboliczne – obrazuje wyzwolenie.</div><div>W swoim wierszu wybrałam temat Rewolucji Francuskiej, ponieważ jest on bardzo istotnym elementem historii państwa, którego następstwem były ogromne zmiany, zwłaszcza w strukturze społecznej.<br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/1915857470/6ebc67ffccba8d9fbbb104e41136baf5/marianne.jpeg" />
         <pubDate>2022-12-14 14:38:34 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/kostka_agnieszka/e0o7bljzu80u0ca8/wish/2420634543</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Oliwia Kaszowska III miejsce</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/kostka_agnieszka/e0o7bljzu80u0ca8/wish/2421145419</link>
         <description><![CDATA[<div><strong><em>Francja</em></strong><strong><br></strong><br></div><div>Francja – kraj jest chyba wszystkim znany,</div><div>Od lat chętnie odwiedzany.</div><div>Kojarzony z elegancją,</div><div>Szykiem, modą, wielką gracją.</div><div>Kojarzony też z miłością,</div><div>Dobrą kuchnią, wykwintnością.</div><div>Piękne miejsca do zwiedzania,&nbsp;</div><div>Kraj jest godny pokochania.<br><br></div><div>Tu stolicą wszystkim znaną,</div><div>- Paryż piękny nad Sekwaną.</div><div>Z Wieżą Eiffla i innymi,</div><div>Zabytkami cudownymi.</div><div>Również Lyon czy Marsylia –</div><div>- na wybrzeżu Lazurowym.,</div><div>Czy też Strasburg, czy Nicea,</div><div>Zapraszają do zwiedzenia.</div><div>Bordeaux, Wersal, Awinion,</div><div>To prawdziwe skarby są<br><br></div><div>Kraj bogatą ma historię,</div><div>Przetrwał on niejedną wojnę.</div><div>Czy stuletnią, czy też pruskie,</div><div>Religijną czy światową,</div><div>Dał on sobie radę z nimi</div><div>I jest republiką nową.</div><div>Rewolucję też przetrwała</div><div>I się Francja nie poddała.</div><div>Bonaparte sprawił, że,</div><div>Państwo wielkim stało się.<br><br></div><div>Francja piękną ma przyrodę,</div><div>Naszym oczom da osłodę.</div><div>Góry, morza i wulkany,</div><div>Wszystko tutaj napotkamy.</div><div>Tu winnice nas owładną,</div><div>Klify, parki serca skradną.</div><div>Kuchnia, trunki zachwycają,</div><div>Swoim smakiem zapraszają.</div><div>Te wypieki, wina, sery,</div><div>To prawdziwe bestsellery.</div><div>Każdy region inne smaki,</div><div>Wybór przypraw wieloraki.<br><br></div><div>Warto poznać też zwyczaje,</div><div>Panujące obyczaje.</div><div>Bardzo ważne słowo to –&nbsp;</div><div>- Bonjour –</div><div>Nie zapomnij nigdy go!</div><div>Znanie savoir-vivre’u da,</div><div>Nie popełnić nam faux-pas!<br><br></div><div>Francja pięknem obdarzana,</div><div>Zawsze będzie wyjątkowa.<br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/1915226290/c609fc845fe9939ade4211ac110e0487/Virtual_Tour__Explore_Paris_from_the_Comfort_of_Your_Couch.jfif" />
         <pubDate>2022-12-14 22:14:44 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/kostka_agnieszka/e0o7bljzu80u0ca8/wish/2421145419</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Anna Ziober I miejsce</title>
         <author></author>
         <link>https://padlet.com/kostka_agnieszka/e0o7bljzu80u0ca8/wish/2421678985</link>
         <description><![CDATA[<div><strong>Trafiony strzałą Amora</strong><br>Edward od zawsze myślał sobie, że nigdy nie zrozumie zakochanego po uszy i od pierwszego wejrzenia przyjaciela, Mieczysława. Podczas gdy jego znajomy wzdychał do pewnej ślicznej kelnerki, Edek nie wyobrażał sobie życia z jakąkolwiek dziewczyną. Kobiety były piękne, dobrze się z nimi flirtowało, ale żeby tak na stałe? Chłopak uważał, że w wypadku bycia lekkoduchem jak on, jest to niemożliwe.</div><div>Do czasu wizyty we Francji, kraju miłości.</div><div><br></div><div>Kuzyn sprezentował mu wyjazd na dwudzieste urodziny, aby "Młody sobie świata zobaczył". Owszem, Francja i jej stolica - Paryż - były cudowne.&nbsp;</div><div>Różne zabytki typu Wieża Eiffla, katedra Notre-Dame, Łuk Triumfalny, Most Aleksandra III były godne odwiedzenia, muzea pełne obrazów różnych mistrzów z ligi Da Vinciego i Delacroix czy też artefaktów - warte obejrzenia, zaś najsmaczniejsze fondant, crêpes Suzette, zupy, wołowina, bagietki oraz najlepsze odmiany trunku między innymi z Bordeaux czy Burgundii idealne do spróbowania. "Żyć nie umierać, jedynie korzystać!" - powtarzał Edwardowi Michał, jego kuzyn.&nbsp;</div><div>Aż pewnego razu, podczas wizyty w Luwrze, Edek, oglądając pełen zachwytu między innymi rzeźby przedstawiające boginię miłości Wenus czy też Dianę, boginię łowów, ujrzał pośród nich też inną kobietę wartą uwagi - niską, zgrabną blondynkę, która fotografowała dzieła sztuki. Gdy jednak odwróciła się do niego, serce Edka zaczęło bić szybciej.</div><div>Nigdy nie widział tak pięknych, zielonych oczu. Nigdy nie widział tak szerokiego i uroczego uśmiechu. Nigdy, ale to przenigdy nie przypuszczałby, że kobieta oczaruje go tak naturalnym pięknem. Utonął w jej oczach i czuł się, jakby miał nogi z waty.</div><div>Chyba wreszcie zrozumiał, co to oznaczało zostać trafionym strzałą Amora.&nbsp;</div><div><br></div><div>Ale piękna dziewczyna prędko zniknęła mu z oczu. Edward spanikowany zaczął rozglądać się na boki, by ją odnaleźć wzrokiem. I ją znalazł - pod obrazem Delacroixa, gdy fotografowała imponującą "Wolność wiodącą lud na barykady". I tak w towarzystwie blond fotografa, chodził od dzieła sztuki do dzieła sztuki, za bardzo zawstydzony, by wyrzec do niej choć słowo. Tak więc widział obrazy El Greca, Michała Anioła oraz wiele mniejszych&nbsp;i większych zabytków starych cywilizacji, ale głównie interesowała go ona... Równie oszałamiająca jak wielkość i bogactwo Luwra.</div><div>Po powrocie do hotelu Edward wciąż był trochę skołowany. Nie mógł uspokoić natłoku myśli, a tym bardziej nie mógł go zrozumieć i&nbsp; opanować jego kuzyn, nie wiedząc nawet co się dzieje w umyśle chłopaka, który na co dzień promieniał energią i chęcią do flirtu czy picia. Edward jednak momentalnie wrócił do życia, gdy przypomniał sobie o rezerwacji&nbsp; &nbsp; &nbsp; &nbsp;w restauracji Maison Blanche, która to serwowała najlepsze potrawy i trunki oczywiście. Prędko wstając i ciągnąc Michała do drzwi rzucił tylko:</div><div>— No chodź, bo jeszcze nam stolik przepadnie!&nbsp;</div><div><strong>***</strong></div><div>I oto Edward i Michał siedzieli przy stoliku na tarasach praktycznie najbardziej polecanej paryskiej restauracji z widokiem na Wieżę Eiffla. Dookoła nich siedziały same pary, które spędzały miesiąc miodowy, bądź które udały się na pierwszą randkę. Tymczasem Edward był trochę załamany tym widokiem - przypomniała mu się piękna nieznajoma, którą tak bardzo pokochał…&nbsp;</div><div>Prędko więc odwrócił wzrok, by zamiast tulących się zakochanych, obserwować Wieżę Eiffla, która rozjaśniona na wieczór iluminacjami prezentowała się przecudownie. Przy kieliszku dobrego, czerwonego wina Merlot, którego smak delikatnie łaskotał kubki smakowe znawców, desce delikatesowych półtłustych serów i talerzu pełnym pieczonej jagnięciny, to gorzkie wspomnienie zauroczenia zniknęło jak sen. Michał urządził kuzynowi najbardziej francuski wieczór, jaki Edward mógł sobie wyobrazić.&nbsp;</div><div>I gdy zdawało mu się, że nic nie zmąci już jego spokoju, ujrzał on tajemniczą nieznajomą - siedziała kilka stolików dalej, z nieodłącznym aparatem Nikon, robiąc zdjęcie zupy cebulowej. Była uśmiechnięta i zaraz po zrobieniu fotografii godnych niejednego bloga kulinarnego odwróciła się, by cyknąć zdjęcie Wieży Eiffla. I wtedy to jej zielone oczy napotkały tęczówki Edwarda. Widząc chłopaka nieźle się zmieszała, lecz skinęła w jego kierunku głową. On zrobił to samo, szczerząc się jak najszerzej.&nbsp;</div><div><br></div><div>To była jego szansa. Podejdzie i zagada. I być może dorwie jej Facebooka lub numer?&nbsp;</div><div>Szybko wypalił do Michała:</div><div>— Stary, mam sprawę do załatwienia. Poczekasz na mnie?&nbsp;</div><div>Z kolei Michał, który już domyślił się, dlaczego Edward był taki rozmarzony, uśmiechnął się i odparł:</div><div>— Pewnie. Nie przeszkadzam wam.&nbsp;</div><div>Edek gwałtownie wypuścił powietrze z płuc i wstał. Zrobił krok w przód, bojąc się jednocześnie reakcji dziewczyny. "Ale kto nie ryzykuje, ten nie pije szampana" - przyszło mu na myśl. Dlatego jeszcze w drodze, by jak najlepiej zaprezentować się przed dziewczyną, poprawił sobie czarną grzywkę i gdy podszedł do stolika, zaczął rozmowę:</div><div>—&nbsp; &nbsp;<em>Bonsoir, Madame.&nbsp;</em></div><div>— <em>Bonjour, Monsieur</em> — odparła melodyjnym, ciepłym tonem. Był to najpiękniejszy&nbsp;i najbardziej śpiewny głos, jaki kiedykolwiek słyszał Edward. — <em>W czym mogę pomóc?</em>&nbsp;</div><div>Chłopak chciał już jej wyjaśnić co i jak, ale wtedy zobaczył za nią mężczyznę. Był podobny do niego, ale zdecydowanie wyższy i… Przystojniejszy? Tak mu się wydawało. I na dodatek zbliżał się do stolika.&nbsp;</div><div>— <em>Salut Madeleine, qui est-ce?</em> — spytał nieznajomy blondynki. A więc miała na imię Madeleine. "<em>Piękne imię</em>" - pomyślał zasmucony Edek.&nbsp;</div><div>Ale nie dokończył już swej wypowiedzi z powodu mężczyzny. Wybąkał tylko ciche "<em>Nieważne</em>" po francusku i odszedł. Z emocji i boleści w jego głowie zrodziła się tylko jedna myśl: <em>"Ten ktoś to jej chłopak. Jesteś na straconej pozycji."&nbsp;</em></div><div><br></div><div>Serce Edwarda krwawiło i czuł on, że już rozpadało mu się na miliony kawałków. Ale nie mógł nic na to poradzić. Zrezygnowany i załamany wrócił do Michała i na pytanie "Jak tam?" odparł:</div><div>— Możemy stąd iść, jak zjesz?&nbsp;</div><div>Michał przytaknął, ale jakby dla pewności spytał:</div><div>— Nie poszło ci z Francuzką?&nbsp;</div><div>Edek kiwnąwszy głową na tak, odwrócił się twarzą do Wieży Eiffla.&nbsp;</div><div>Nigdy jej&nbsp; nie zapomni. Nigdy nie zapomni Madeleine. I nigdy nie zapomni Francji.</div>]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/1915602680/f198eb2fe8388d48f392d9fa1f567ff2/019d7d916563d83e1e81265836e74df0.jpg" />
         <pubDate>2022-12-15 10:40:28 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/kostka_agnieszka/e0o7bljzu80u0ca8/wish/2421678985</guid>
      </item>
   </channel>
</rss>
