<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0">
   <channel>
      <title>Mój gwiezdny padlet. by </title>
      <link>https://padlet.com/anetkam898/507vzws9rtipeaaw</link>
      <description>Wykonane ze szczyptą magii</description>
      <language>en-us</language>
      <pubDate>2020-06-05 09:27:48 UTC</pubDate>
      <lastBuildDate>2020-06-05 09:41:02 UTC</lastBuildDate>
      <webMaster>hello@padlet.com</webMaster>
      <image>
         <url></url>
      </image>
      <item>
         <title>Agata P. kl. 5a</title>
         <author>anetkam898</author>
         <link>https://padlet.com/anetkam898/507vzws9rtipeaaw/wish/612631862</link>
         <description><![CDATA[<div><strong>Niezwykły sen z Walią w tle<br></strong><br></div><div>Kiedyś przyśnił mi się piękny sen, którego nigdy nie zapomnę, i mam nadzieję, że niektóre jego wydarzenia, zdarzą się w rzeczywistości.<br><br></div><div>W tym śnie przebywałam<br>z rodzicami u mojego wujka Johna i cioci Rebecki w Cardiff, w Walii. Chodziłam po ich pięknym domu, w którym było wiele pokoi udekorowanych kwiatami. Tata <br>z wujkiem pili narodowy napój Walijczyków czyli piwo. <br> Nagle razem z mamą i ciocią znalazłyśmy się w potężnym zamku, na którego ścianach wisiało wiele obrazów. Zainteresował mnie jeden z nich, na którym znajdowała się starsza pani z siwymi, krótkimi włosami, trzymająca na smyczy małe pieski. Ciocia Rebecca wytłumaczyła mi, że jest to królowa angielska Elżbieta II. <br> Popatrzyłam na inny obraz i nagle znalazłam się z rodzicami i wujostwem w niewielkiej, słabo oświetlonej restauracyjce. Ludzie wokół nas mówili jakąś dziwną odmianą języka angielskiego, wujek powiedział, że mówią w języku walijskim. Grupa mężczyzn przy sąsiednim stoliku wzniosła toast i wypowiedziała słowa "Yehi da", co oznaczało "na zdrowie". Tata powiedział, że już wychodzimy i chciał zapłacić, ale właściciel powiedział, że funty szterlingi trzeba wrzucić do małej skrzynki przy barze, wtedy na pewno jeszcze tu kiedyś wrócimy. <br> Kiedy wyszliśmy na zewnątrz, okazało się, że jesteśmy nad Morzem Irlandzkim i cofnęliśmy się w czasie. Był dzień i szliśmy piaszczystą plażą, po której na przeciwko nas jechali na koniach ludzie w dziwnych długich szatach z tobołkami na plecach. Wystraszyliśmy się ich ale byli bardzo przyjaźni i powiedzieli, że są Celtami, którzy w starożytności przybyli tutaj aż z Azji. Usiedliśmy z niewielką grupką przy ognisku <br>i słuchaliśmy opowiadań  druidów oraz  pieśni śpiewanych w ich dziwnym języku. Już prawie przysypiałam, gdy nagle mama pociągnęła mnie za rękę <br>i znaleźliśmy się nad jeziorem. Ciocia rozpoznała to miejsce i powiedziała, że jest to Park Narodowy Snowdonia, który leży <br>w hrabstwach Gwynedd oraz Conwy. Ruszyliśmy w stronę stromej góry i z jej szczytu obserwowaliśmy piękne góry, błękitne jeziora i duże stada owiec. <br> Zupełnie niespodziewanie zaczął padać deszcz, więc schowaliśmy się w niewielkim szałasie, gdzie pasterz częstował ciepłym mlekiem. Kiedy spróbowałam napoju zrobiłam się senna i nagle usłyszałam, jak mama woła "Agatka, pobudka. Pora do szkoły!!!". <br>Obudziłam się i okazało się , że to wszystko było snem. Pięknym, ciekawym snem. <br> Tak mi się ten sen spodobał, że chciałabym odwiedzić Walię<br>i zobaczyć tę piękną krainę na własne oczy. </div><div><br><br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2020-06-05 09:33:22 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/anetkam898/507vzws9rtipeaaw/wish/612631862</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Emilia T. kl.7a</title>
         <author>anetkam898</author>
         <link>https://padlet.com/anetkam898/507vzws9rtipeaaw/wish/612636081</link>
         <description><![CDATA[<div><strong>Tajemnicza podróż króla Artura<br><br> </strong>Był mglisty, pochmurny dzień. Król Artur odpoczywał</div><div> w swojej komnacie na zamku Camelot. Ten wspaniały król <br>i wódz <strong>Celtów</strong> czuł się już bardzo zmęczony. Przez cały okres swojego panowania dbał o swoich poddanych najlepiej jak umiał, bronił <strong>Walii </strong>przed najeźdźcami <br>i wszystkie swoje siły wkładał w rozwój tej pięknej krainy. Chciał mieć pewność, że gdy będzie odchodził z tego świata, jego lud będzie nadal bezpieczny. Pełen nurtujących go myśli, zasnął.</div><div>   Nagle obudził się. Nie był już jednak w swojej sypialni, ale stał na szczycie jakieś góry. Jak się okazało, była to <strong>Snowdonia.</strong> Dzień był słoneczny, więc widok rozpościerał się bardzo daleko. Król choć znał swoją krainę bardzo dobrze, teraz jej nie poznawał – na zielonych łąkach stały niezwykłe budynki, ludzie chodzili dziwnie ubrani, a na pastwiskach pasło się mnóstwo owiec. Zapragnął znaleźć się bliżej tych ludzi, dotknąć tego wszystkiego... Zdziwiony, nie zauważył nawet, że obok niego stoi Merlin, który odczytawszy pragnienie króla, zaproponował mu zwiedzenie królestwa  Walii w roku 2020. Nagle znaleźli się w <strong>Cardiff</strong> – obecnie stolicy Walii, <strong>hrabstwie</strong> Cardiff. Król zobaczył jeden </div><div>z największych stadionów sportowych w Europie, chodź do końca nie zrozumiał, do czego on służy. Dostrzegł również tamtejszy port i  plac Romualda Dahla. Dzięki temu, że byli niewidoczni dla innych ludzi, mógł przyjrzeć się im </div><div>z bliska. Zdziwił go przede wszystkim ich ubiór. Tkaniny, które nosili, były kolorowe i przewiewne. Nikt nie miał na sobie zgrzebnych <br>i ciężkich ubrań. Jego uwagę szczególnie zwróciła ich mowa. Większości z tych ludzi nie rozumiał. Okazało się, że tylko nieliczni mieszkańcy Walii posługują się jeszcze <strong>językiem walijskim</strong>. Król był oszołomiony tym, co zobaczył. Poczuł się głodny. I tu znowu zaskoczenie, gdyż Merlin zaprowadził władcę do jednej z nowoczesnych restauracji. Tam, zmieniwszy postać króla<br> i swoją na bardziej współczesne<br> i robiąc ich widzialnymi, zamówił dla nich tradycyjny gulasz z ziemniaków, bekonu i warzyw – Tatws Pum Mund. Król próbował rozsiąść się wygodnie, ale krzesła były twarde a stoliki wąskie i małe. A do tego wszystkiego te dziwne przedmioty, za pomocą których nabierano jedzenie, które bardzo, zresztą, przypadło władcy do gustu. Po zakończonym posiłku Merlin, chcąc zapłacić, wyjął z sakiewki banknot pięciofuntowy. Król zdziwił się widząc taki pieniądz. Merlin wyjaśnił mu, że płaci się już nie tylko monetami, ale też papierowymi pieniędzmi. Są to brytyjskie <strong>funty szterlingi</strong>, na których widnieje wizerunek obecnej królowej Wielkiej Brytanii – <strong>Elżbiety II</strong>. Natłok tych wszystkich wiadomości sprawił, że król Artur poczuł w głowie wielki chaos. Chciał odpocząć. W tej samej chwili znaleźli się na miękkim piasku, a przed nimi rozpościerała się niebieska tafla wody <strong>Morza Irlandzkiego</strong>. Króla ogarnęło zmęczenie. Zachwycony pięknym widokiem, zasnął.</div><div>Gdy obudził się, był znowu w swojej komnacie. Otaczały go znajome sprzęty, a z okna rozpościerał się rodzimy mu widok. Patrząc w dal, król uśmiechnął się do siebie. ,,Będzie dobrze...” – pomyślał.</div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2020-06-05 09:35:59 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/anetkam898/507vzws9rtipeaaw/wish/612636081</guid>
      </item>
   </channel>
</rss>
