<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0">
   <channel>
      <title>„Skoro bym otarła / Krew z mojej ręki...byłabym szczęśliwa&quot;- uczucia i przeżycia Balladyny po dokonaniu siostrobójstwa.  by </title>
      <link>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd</link>
      <description>lekcja dla  8b</description>
      <language>en-us</language>
      <pubDate>2021-11-25 13:37:51 UTC</pubDate>
      <lastBuildDate>2023-02-05 17:25:16 UTC</lastBuildDate>
      <webMaster>hello@padlet.com</webMaster>
      <image>
         <url>https://padlet.net/icons/png/1f631.png</url>
      </image>
      <item>
         <title>Zadanie domowe</title>
         <author>idachoj</author>
         <link>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638427</link>
         <description><![CDATA[<div><br>1. <strong>Jak oceniasz zachowanie Balladyny? Miała szansę przywrócić siostrę do życia. Nie zrobiła tego. Uzasadnij swoje zdanie. <br>2. Rozwiąż 3 interaktywne quizy. <br>a) https://wordwall.net/play/25659/381/947<br>b)https://learningapps.org/watch?v=paz9d2q4c21<br>c)https://wordwall.net/play/25667/103/921</strong>&nbsp;</div>]]></description>
         <enclosure url="https://wordwall.net/play/25659/381/947" />
         <pubDate>2021-11-25 13:37:51 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638427</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Podsumowanie rozważań.</title>
         <author>idachoj</author>
         <link>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638428</link>
         <description><![CDATA[<div><strong>Słowa Goplany mają siłę sprawczą .Królowa Gopła rzuca na dziewczynę rodzaj klątwy, najpierw po to, aby wywołać w niej wyrzuty sumienia i lęk przed konsekwencjami popełnionej zbrodni (nimfa oczekuje, że Balladyna pożałuje swego czynu, a ów żal stanie się czynnikiem sprawczym pozwalającym przywrócić Alinę do życia), a potem, by ją ukarać za zbrodnię i egoizm.</strong><br><strong><br></strong><br>UWAGA!&nbsp;<br>&nbsp;Nie wszystko, co dotyczy Balladyny zależy od Goplany. Bezduszność i egocentryzm Balladyny są całkowicie niezależne od działań i słów Goplany. Cechy Balladyny zasygnalizowane w scenie III aktu I znajdują teraz swoje potwierdzenie. Jest wyniosła, ambitna i gotowa na wszystko, by dopiąć swego. To okrutna i przewrotna kobieta.</div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2021-11-25 13:37:51 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638428</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Wzór tabeli do uzupełnienia.</title>
         <author>idachoj</author>
         <link>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638429</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/317894966/200e98ed87e0ca59df19d3e1b4264d14/Tabela__Balladyna.doc" />
         <pubDate>2021-11-25 13:37:51 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638429</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Przeczytajmy jeszcze raz monolog Goplany. </title>
         <author>idachoj</author>
         <link>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638431</link>
         <description><![CDATA[<div>( monolog- rozmowa z samym sobą)<br>GOPLANA</div><div><mark>Bańka z kryształu, którą wichry wydmą<br>Z błękitu fali… i barwami kwiatu<br>Malują zorze. — Ale bądź spokojną,<br>Ja nie wyjawię tajemnicy światu<br>,Zostawię ciebie przeznaczeniem spójną<br>Z ręką rycerza i ze zbrodni ręką;<br>A ręka zbrodni dalej zaprowadzi.<br>Usychaj wiecznie tajemnicy męką.<br>Każda malina może ciebie zdradzi,<br>Ta wierzba ciebie widziała,<br>Korą wyśpiewa…<br>Lękaj się drzewa!Lękaj się kwiatu!<br>Każda lilija albo róża biała<br>I na ślubie, i po ślubie<br>Będzie plamami szkarłatu</mark><a href="https://wolnelektury.pl/katalog/lektura/balladyna.html#f1430"><mark><br></mark></a><mark>Na wszystkich liściach czerwona.<br>Idź… weź ten dzbanek… , ja ciebie nie zgubię.<br>Ale natura zbrodnią pogwałcona<br>Mścić się będzie — idź do chaty.</mark></div><div><br></div><div><strong><em>Balladyna</em></strong><strong> bierze z rąk </strong><strong><em>Goplany</em></strong><strong> dzbanek Aliny i odchodzi milcząca.</strong></div><div><br><mark>Odeszła i splamione krwią obmyje szaty.<br>Ale na czole plama zostanie czerwona;<br>Nie ostrzegłam jej, próżno byłoby ostrzegać,<br>Ta plama nie zejdzie z czoła.&nbsp;<br>Ja zaś idę po fali kryształowej biegać.<br>Rzucę ten ciemny obraz zbrodni w jasne koła<br>Zwierciadlanego Gopła… O blasku miesiąca<br>Wrócę słuchać, jak szumi ta wierzba płacząca.</mark></div><div><br></div><div><strong>odchodzi<br>Pytania:</strong></div><div>a) O czym zapewnia Goplana Balladynę?<br>b) Co jej przepowiada?<br>c) Przed czym jej nie przestrzegła?<br><strong>Jak widać dalsze wydarzenia w dramacie są spełnieniem przepowiedni królowej Gopła.</strong><br><br></div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2021-11-25 13:37:51 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638431</guid>
      </item>
      <item>
         <title></title>
         <author>idachoj</author>
         <link>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638434</link>
         <description><![CDATA[<div>FRAGMENT 1<br><strong><em>Goplana</em></strong><strong> i </strong><strong><em>Skierka</em></strong><strong> wchodzą. — </strong><strong><em>Alina</em></strong><strong> leży zabita</strong>.</div><div><br></div><div>GOPLANA</div><div>Ach okropność,<br>Ludzie tak siebie zarzynają nożem.<br>Nie wiem, jak ludzka poczyna roztropność<br>W takim zdarzeniu?…&nbsp;<br>My duchy nie możem.<br>Znać owych ziółek, które rany leczą;<br>A ona ciepła, może jeszcze żywa?<br>Pustelnik nieraz ziółka w lesie zrywa,<br>Więc może, gdyby miał koło niej pieczą,<br>Do życia wróci…&nbsp;<br>Ach Skierko mój drogi,<br>Sprowadź tu pustelnika.</div><div><br></div><div><strong><em>Skierka</em></strong><strong> odbiega.</strong></div><div><br>Wy ciernie i głogi,<br>Jeżeli zabójczyni padnie na kolana,<br>Bądźcie pod jej kolanami.<br>Niech leci wiatrem ścigana,<br>Przerażona strumyka mruczącego łzami<br>Jak siostry płaczem…<br><br>FRAGMENT 2<br><br></div><div><strong><em>Skierka</em></strong><strong> odchodzi.</strong></div><div><br></div><div><br>BALLADYNA</div><div><strong>wbiega na scenę, obłąkana<br><br></strong><mark>Wiatr goni za mną i o siostrę pyta,<br>Krzyczę: „Zabita — zabita — zabita!”<br>Drzewa wołają: „Gdzie jest siostra twoja?”…<br>Chciałam krew obmyć… z błękitnego zdroja<br>Patrzała twarz jej blada i milcząca...<br>O… gdzie ja przyszła?… to wierzba płacząca…<br>Ta sama… gdzie ja… — Siostra moja!… żywa!…</mark></div><div><br></div><div>GOPLANA</div><div><mark>Siostro</mark>…</div><div><br></div><div><br>BALLADYNA</div><div><mark>Okropnym wołasz mię imieniem!<br>Trup… trup… trup na mnie białą dłonią kiwa...<br>Wszystkie mi włosy przesiękły sumnieniem<br>I ciągną nazad, wstając z głowy. — Ale<br>Nogi przykute…</mark></div><div><br>GOPLANA<br><br></div><div><mark>Czy ci smutne żale<br>Nie mówią, siostro, żeś ty źle zrobiła?<br>I gdyby siostra twoja żyła?…</mark></div><div><br></div><div><br>BALLADYNA</div><div><mark>Żyła?</mark></div><div><br></div><div><br>GOPLANA</div><div><mark>Mogłażbyś ty ją zabić po raz drugi?</mark></div><div><br></div><div><br>BALLADYNA</div><div><strong>szukając koło siebie</strong><br>Zgubiłam mój nóż.</div><div><br></div><div><br>GOPLANA</div><div>Ach nie dosyć długi<br>Nóż twój był, siostro…</div><div><br></div><div><br>BALLADYNA</div><div>To nie moja wina.</div><div><br></div><div><br>GOPLANA</div><div><mark>Siostro! lecz jeśli przebaczy Alina?…<br>Jeśli zapomni… i powie: „Siostrzyczko,<br>Miałam sen taki — do chaty wieczorem…<br>Nim wyszłaś w ciemne osiny ze świeczką,<br>Przyjechał rycerz; rycerz był upiorem,<br>Upiór dwie siostry pokochał szalenie<br>I obie wysłał na maliny; …śniłam,<br>Że gdyśmy zaszły w głuche lasu cienie,<br>Siostra mnie nożem…&nbsp;<br>Wtem się obudziłam…<br>Chodźmy do wróżki, niech sen wytłumaczy”…</mark></div><div><br></div><div><br>BALLADYNA</div><div><strong>zamyślona</strong><br><mark>To sen… ach, prawda… i mnie się wydaje,Że to sen, siostro…</mark></div><div><br></div><div>GOPLANA</div><div>Ten sen nic nie znaczy…</div><div><br></div><div><br>BALLADYNA</div><div>To sen…</div><div><br></div><div><br>GOPLANA</div><div><mark>I tylko matka nas połaje,<br>Żeśmy się długo zabawiły w borze</mark>.</div><div><br></div><div><br>BALLADYNA</div><div><mark>A rycerz…</mark></div><div><br></div><div><br>GOPLANA</div><div><mark>Zniknął… to sen</mark>…</div><div><br></div><div>BALLADYNA<br><br></div><div>Być nie może…<br><mark>Co? ha okropnie, rycerz jak sen zniknął?</mark></div><div><br></div><div><br>GOPLANA</div><div><mark>Ale ja żyję…</mark></div><div><br></div><div><br>BALLADYNA</div><div><mark>Bogdajbyś umarła!<br>To sen… to sen — ha?…&nbsp;<br>Krew rozum już przywyknął<br>Do twojej śmierci. Skoro bym otarła<br>Krew z mojej ręki… byłabym szczęśliwa.</mark></div><div><br></div><div><br>GOPLANA</div><div><strong>odkrywa twarz</strong><br>Bądź nią, szatanie! twa siostra nieżywa.</div><div><br></div><div><br>BALLADYNA</div><div>O wielki Boże! a ty co za widmo?…</div><div><br></div><div><br>GOPLANA</div><div>Bańka z kryształu, którą wichry wydmą<br>Z błękitu fali… i barwami kwiatu<br>Malują zorze. — <mark>Ale bądź spokojną,</mark><br><mark>Ja nie wyjawię tajemnicy światu,<br>Zostawię ciebie przeznaczeniem spójną<br>Z ręką rycerza i ze zbrodni ręką;<br>A ręka zbrodni dalej zaprowadzi.<br>Usychaj wiecznie tajemnicy męką.<br>Każda malina może ciebie zdradzi,<br>Ta wierzba ciebie widziała,<br>Korą wyśpiewa..<br>Lękaj się drzewa!Lękaj się kwiatu!<br>Każda lilija albo róża biała<br>I na ślubie, i po ślubie<br>Będzie plamami szkarłatu<br>Na wszystkich liściach czerwona.<br>Idź… weź ten dzbanek… ja ciebie nie zgubię.<br>Ale natura zbrodnią pogwałcona<br>Mścić się będzie — idź do chaty.</mark></div><div><br></div><div><strong><em>Balladyna</em></strong><strong> bierze z rąk </strong><strong><em>Goplany</em></strong><strong> dzbanek Aliny i odchodzi milcząca.<br><br></strong><mark>Odeszła i splamione krwią obmyje szaty.</mark></div><div><mark>Ale na czole plama zostanie czerwona;</mark></div><div><mark>Nie ostrzegłam jej, próżno byłoby ostrzegać,</mark></div><div><mark>Ta plama nie zejdzie z czoła. — Ja zaś idę po fali kryształowej biegać.</mark></div><div><mark>Rzucę ten ciemny obraz zbrodni w jasne koła</mark></div><div><mark>Zwierciadlanego Gopła… O blasku miesiąca</mark></div><div><mark>Wrócę słuchać, jak szumi ta wierzba płacząca.</mark></div><div><br></div><div><strong>odchodzi</strong></div><div><strong><br><br></strong><br><strong><br></strong><br></div>]]></description>
         <enclosure url="" />
         <pubDate>2021-11-25 13:37:51 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638434</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Temat :Uczucia, przeżycia i działania Balladyny po dokonaniu siostrobójstwa. </title>
         <author>idachoj</author>
         <link>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638436</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/317894966/9a4721950a57fbfb65ae5b58dc86b0cf/21_latka_zabila_konkubenta_matki__Byla_przeciwna_temu_zwiazkowi_article.jpg" />
         <pubDate>2021-11-25 13:37:51 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912638436</guid>
      </item>
      <item>
         <title>Przerysujcie tabelę</title>
         <author>idachoj</author>
         <link>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912662588</link>
         <description><![CDATA[]]></description>
         <enclosure url="https://padlet-uploads.storage.googleapis.com/317894966/d70b8bf04a1d4111dbe45be615c29fff/Tabela__Balladyna__1_.doc" />
         <pubDate>2021-11-25 13:49:47 UTC</pubDate>
         <guid>https://padlet.com/idachoj/4w5b9g75hzdpz8xd/wish/1912662588</guid>
      </item>
   </channel>
</rss>
